Felietony

Tępaków portret własny

Tępaków portret własny

Tępaków nie brakuje wokół. „Drewniok” (jak mawiał mój licealny wychowawca) ma tę główną cechę, że wygórowane ambicje nie mają pokrycia...

Miracles happen every day

Cud codzienności

Wróciłem niedawno z dalekiej podróży. I nie biorę tu pod uwagę odległości – nie trzeba być na końcu świata, żeby...

Wigilia. Boże Narodzenie.

Na stole biały obrus

Niegdyś, zdarzyło się – miałem okazję napisać niejednego „wstępniaka”, profesjonalnie rzecz ujmując – editorial. Wielu z Was pewnie czytało, nawet...

Zanim normalność zacznie być normalna

Zanim normalność zacznie być normalna

Tak sobie nadal pozwalam myśleć, nadal pozwalam sobie czytać… Wbrew naturze i stanowiskom niektórych. Oni nie lubią myśleć – i czytać...

Instynkt życia, czyli kilka słów o śmierci

Instynkt życia, czyli kilka słów o śmierci

Zauważyłem w ostatnim czasie, że jedną z moich ulubionych czynności podczas spacerów, oprócz wdychania (nie zawsze) świeżego powietrza, jest czytanie...

To serve and protect. Robot, łapanka, Mrożek i cham

To serve and protect. Robot, łapanka, Mrożek i cham

Jak już czytelnicy bloga wiedzą – byłem w Gdyni. Okoliczne miasta i plaże też zwiedzałem, a po intensywnie spędzonym pobycie zdałem...

Pokolenie „Kopiuj – Wklej”

Pokolenie „Kopiuj – Wklej”

Zupełnie niedawno, poniekąd przypadkowo, przekonałem się o intelektualnych możliwościach młodych ludzi, wchodzących na rynek pracy (nie wiem, kto to określenie...

Konkurs nie dla idiotów

Konkurs nie dla idiotów

Zaprzątnięty zdecydowanie ważniejszymi aspektami codzienności, postanowiłem Wam i sobie dać nieco odpocząć od nowych treści widzianych okiem Wilka. Nie udało...

Prezes, problem, awans i literatura – rzecz o miernocie

Prezes, problem, awans i literatura – rzecz o miernocie

Nowy prezes dużej firmy naprawia rzeczywistość, jego zdaniem (i, niestety, zdaniem pracowników również), popsutą przez poprzedników. Działa, coś robi, analizuje,...

Wygwizdano prezydenta, czyli: Pasją w sklepie za chleb nie zapłaci

Wygwizdano prezydenta, czyli: Pasją w sklepie za chleb nie zapłaci

Błądząc oczami i nogami po okolicy, szukałem jakiegoś sensownego pomysłu na kolejny tekst. I nic. A jeśli już coś, udając...